Mam dużą prośbę jak możecie po przeczytaniu postu dodać komentarz może być z Anonima , jest to dla nie bardzo ważne !!!
Pani Harold
Będzie wiele historii w które możecie się wcielać !
środa, 28 sierpnia 2013
Polecam ! Pani Harold
Polecam stronki o One Direction na Facebook'u :
1. https://www.facebook.com/HarryHarryGiveMeSomeOfYourGravy
2. https://www.facebook.com/pages/Harry-Styles-Polska/299628686784983?hc_location=stream
3. https://www.facebook.com/NieBojeSiePowiedziecKochamCieLiam?directed_target_id=0
4. https://www.facebook.com/pages/Widzisz-69-wiedz-%C5%BCe-Harry-czuwa/236433486487552?directed_target_id=0
5. https://www.facebook.com/pages/One-Direction-moje-%C5%BCyciemi%C5%82o%C5%9B%C4%87-i-pasja/486744781368030?directed_target_id=0
6. https://www.facebook.com/OneDirectionHarryNiallLouisZaynLiam?directed_target_id=0
1. https://www.facebook.com/HarryHarryGiveMeSomeOfYourGravy
2. https://www.facebook.com/pages/Harry-Styles-Polska/299628686784983?hc_location=stream
3. https://www.facebook.com/NieBojeSiePowiedziecKochamCieLiam?directed_target_id=0
4. https://www.facebook.com/pages/Widzisz-69-wiedz-%C5%BCe-Harry-czuwa/236433486487552?directed_target_id=0
5. https://www.facebook.com/pages/One-Direction-moje-%C5%BCyciemi%C5%82o%C5%9B%C4%87-i-pasja/486744781368030?directed_target_id=0
6. https://www.facebook.com/OneDirectionHarryNiallLouisZaynLiam?directed_target_id=0
Informacje o 1D
Harry Styles
Ur. 1/02/1994
Znak zodiaku : Wodnik
Ulubiony…
Film : To właśnie miłość , Pamiętniki , Titanic , Podziemny krąg
Jedzenie : Kukurydza cukrowa
Płyta : 21 Adele
Przyjaciel : Louis Tomilnson
Gwiazda : Frankie Sandford
Sklep : Selfrideges
Napój: Sok jabłkowy
Kolor : Pomarańczowy
Serial telewizyjny: Family Guy
Perfumy : Alien Thierry Mugler
Gra komputerowa : FIFA
Kraj : Anglia
Zespół : The Beatles , Queen
Liam Payne
Ur. 29/08/1993
Znak zodiaku : Panna
Ulubiony…
Film : Klik i robisz co chcesz , Toy Story ( wszystkie)
Jedzenie : Czekolada
Płyta : Echo Leona Lewis
Przyjaciel : Martin , Andy i Ronnie
Gwiazda : Leona Lewis
Sklep : All Saints
Napój: Coca-cola
Kolor : Purpurowy
Serial telewizyjny: Przyjaciele oraz Wszyscy kochają Reymonda
Perfumy : XXX
Gra komputerowa : Pokemon
Kraj : Ameryka
Zespół: One Republic
Louis Tomlinson
Ur. 24/12/1991
Znak zodiaku : Koziorożec
Ulubiony…
Film : Grease
Jedzenie : Makarony i pizza ,a ze słodyczy Cookiem Dough z Pizza
Hut
Płyta : 21 Adele i How to save a life The
Fray
Przyjaciel : Stan
Gwiazda : Cheryl Cole , Diana Vickers
Sklep : Topman
Napój: Milkshake Daim Bar
Kolor : Czerwony
Serial telewizyjny : Pogoda na miłość oraz kumple
Perfumy : Nie mam jakichś
ulubionych . Lubię żeby dziewczyna ładnie pachniała
Gra komputerowa : FIFA
Kraj : Francja
Zespół : The Fray
Niall Horan
Ur. 13/09/1993
Znak zodiaku : Panna
Ulubiony…
Film : Grease , Ojciec
chrzestny , Chłopcy z ferajny
Jedzenie: Pizza , Dania z Nandos
Płyta : Crazy love Michael Buble
Przyjaciel : Sean , Scott , Dillan , Brad
Gwiazda : Cheryl Cole
Sklep : Topman
Napój: Woda albo coca-cola
Kolor : Niebieski
Serial telewizyjny : Dwóch i pół
Perfumy : Chanel Blue , Victoria’s Secret
Gra komputerowa : FIFA
Kraj : Irlandia
Zespół : The Script , Westlife
Zayn Malik
Ur. 12/01/1993
Znak zodiaku : Koziorożec
Ulubiony…
Film : Wolność słowa
Jedzenie : Kurczak
Płyta : Donell Jones
Przyjaciel : Liam Payne
Gwiazda : Megan Fox
Sklep : Topman
Napój: Red Bull
Kolor : Czerwony
Serial telewizyjny : Family Guy
Perfumy : Słodkie zapachy
Gra komputerowa : Halo
Kraj : Anglia
Zespół : *NSYNC
Pani Harold
Niall Dramat
Twój tata był
narkomanem i alkoholikiem . Nie raz uciekałaś z domu . Któregoś dnia ojciec tak
się naćpał i cię uderzył . Uciekłaś do swojego pokoju spakować torbę .
Wybiegłaś z domu . Niedaleko od twojego
domu znajdowałaś się ławka więc postanowiłaś usiąść . Zaczęłaś płakać.
Gdy nagle ktoś się do
ciebie dosiadł :
N- Co ci się stało ?
[T.I]-Nie nic
N- To czemu płaczesz ?
[T.I]- Nie ważne
N- Może odprowadzić cię do domu ?
[T.I]- Dobrze
Przeszłaś się z nim do domu po twojej mamie :
N- To twoje mieszkanie ?
[T.I]- Nie , mojej mamy
N- Gdzie ona jest? Jeśli mogę się spytać .
[T.I]- Umarła w wypadku
samochodowym podczas drogi do opery .
N- Przykro mi : ( Czemu jechała do opery ?
[T.I]- Była śpiewaczką operową
N- To pewnie i ty umiesz śpiewać
[T.I]- Od czasu jej śmierci nie śpiewam
N- Dawno temu umarła ?
[T.I]- 2 lata temu
N- Od tego czasu nie śpiewasz , żal głosu
[T.I]- Czy żal to nie powiem ,lubiłam śpiewać tylko z mamą i tylko
z nią czułam się bezpiecznie .
N- A z tatą nie czułaś się bezpieczna ?
[T.I]- Po tym co mi robił w ogóle straciłam zaufanie do mężczyzn
N- Ale ze mną rozmawiasz
[T.I]- Ty jesteś inny
N- Jestem Niall tak w ogóle
[T.I]- Jestem [T.I]
N- Okej tu masz mój numer , może spotkany się jutro o 16:30 w
parku przy Bluestreet
[T.I]- Ok
N- To ja się zmywam
[T.I]- Jak chcesz możesz
spać u mnie
N- Dzięki za propozycje . Z miłą chęcią ją wykorzystam
Niall zdjął spodnie , został w samych bokserkach i koszulce .Położył
się na łóżku , usiadłaś koło niego rozmawiałaś z nim , kiedy zrobiłaś się
śpiąca położyłaś się na
jego torsie i zasnęłaś . Dopiero przy nim od śmierci mamy czułaś się
bezpiecznie.
* Następny
dzień *
Wstałaś dopiero ok. 10:30 . Zobaczyłaś że Niall’a nie ma w łóżku .
Postanowiłaś pójść do kuchni . Tam go zastałaś przy patelni :
N- Postanowiłem zrobić śniadanie
[T.I]- Dziękuje
N- To ja dziękuje
[T.I]- Mogę ci coś wyznać
( Niall przyniósł talerze z jajecznicą )
N- OK.
[T.I]- Dopiero przy tobie czułam się bezpiecznie od czasu śmierci
mamy nawet przy tacie.
N- Miło to słyszeć nikt tak mi nigdy nie powiedział
[T.I]- A tak w ogóle spóźnię na wykłady w uniwersytecie
N- Co studiujesz ?
[T.I]- Pedagogie
N- Na którą masz wykłady ?
[T.I]- Od 9:35 do 14:25
N- Odpuść sobie dziś
[T.I]- Masz na myśli wagary? Jak tak to nie ja tak nie potrafię ;
)
N- Potrafisz bo właśnie to robisz . Fajne uczucie .
[T.I]- Neutralne
N- Ha! Ha! Odprowadzę cię
na uczelnie . Na jakiej to ulicy ?
[T.I]- Poczekaj zaraz się ubiorę .
N- Podaj tylko ulice i leć się ubierać
[T.I]- Lincolnstreet
N- OK. leć się ubierać
Ubrałaś się http://allani.pl/zestaw/862324
wzięłaś torbę i wyszłaś z domu z Niall’em . Podczas drogi Niall trzymał cię za rękę .
N- Okej doszliśmy . Jaką masz teraz lekcje ?
[T.I]- Historie psychologii
N- Ok. O której po ciebie przyjść?
[T.I]- O 14:30
N- Do zobaczenia
[T.I]- Niall poczekaj
N- Co ?
Dałaś mu buziaka na pożegnanie .
* 4
godziny później *
Wychodząc ze szkoły
zobaczyłaś go jak czekał na ciebie na ławce .
[T.I]-Gdzie idziemy ?
N- Tajemnica
Od twojej szkoły do tego tajemniczego miejsca było 45 minut . Wam
ten czas szybko minął . Okazało się że doszliście do błękitnego jeziora , tam
czekał na was koszyk piknikowy . Było wam
miło . Gdy nagle Niall powiedział :
N- Musze wyjechać na 2 dni
[T.I]- Gdzie O.o ?
N- Do rodziny
[T.I]- No dobrze
N- Jadę dziś o 22:00 . Chodź cię odprowadzę cię do domu
Podczas drogi twoje myśli były mieszane . Doszliście,
pocałowaliście się na pożegnanie .
*
Następny dzień *
Dziś miałaś wykłady na późniejszą godzinę , więc zrobiłaś sobie
śniadanie i włączyłaś TV . Właśnie leciał program „ Good Morning ”
Prowadząca : Czy to prawda że Niall Horan ma dziewczynę
z ulicy ?
Reporterka : Tak , jest to czysta prawda, ale wiemy jeszcze tyle
że jest z nią tylko dla tego aby wzbudzić zazdrość Demi Lovato .
Prezenterka : Dziękuje za inforamcje na temat Niall’ a z zespołu
One Direction . Zapraszamy do kupna ich płyty .
Byłaś na niego zła że ci nic nie powiedział .
* Następny
dzień *
Rano obudził cię dzwonek do drzwi . Postanowiłaś otworzyć a tam
stał Niall z bukietem róż
N- Cześć kochanie ! Mogę wejść ?
[T.I]- Wchodź musze z tobą porozmawiać
N- O co chodzi ?
[T.I]- Siadaj i słuchaj
N- Słucham
[T.I]- I jak tam u twojej Demi , byłeś u niej dlatego że trzeba
było podnieś reputacje chłopaka z One Direction ? Czemu mi nic nie powiedziałeś
?
N- NIE ! Nagrywałem teledysk. Nie chciałem cię w to mieszać
[T.I]- Wyjdź !!
N- Czemu !?!
[T.I]- Bo jesteś zadufaną w
sobie gwiazdą !!!
Przez dwa tygodnie Niall próbował nawiązać kontakt , lecz go
ignorowałaś .Aż w końcu się poddał .
Nieraz widząc jego twarz w telewizji płakałaś i żałowałaś że tak postąpiłaś .
The
End
Pani
Harold
Louis Obyczajowy
Mieszkałaś w Londynie od 2 miesięcy ( był to okres wakacyjny ) i
we wrześniu musiałaś iść do szkoły . W Londynie mieszkałaś sama twoi rodzice
mieszkali w Las Vegas . Miałaś złe kontakty z rodzicami po prostu … nie lubiłaś
ich i ty gadek „Seks po ślubie”, „Słuchaj
muzyki klasycznej” itp. Muzyki takiej jak pop, disco polo i klasyczna
nienawidziłaś wolałaś jazz i czasami metal twoich rodziców to denerwowało .
Nadszedł wrzesień trzeba było iść do szkoły
dołowało cię to
* Klasa *
N- Droga młodzieży proszę
poznać nową uczennice będzie uczęszczać do waszej klasy to jest [T.I] [T.N]*.
[T.I] usiądź na końcu klasy pod oknem obok swojego nowego kolegi .
[T.I]- Dobrze proszę pani
Poszłaś do swojej ławki rozpakowałaś się i od razu się zaczęło :
Lou – Hej [T.I] ! Jestem Louis Tomlinson
[T.I]- Hej ! Masz może pożyczyć długopis bo zapomniałam spakować.
Lou – Ok. proszę
Lekcje minęły dość szybko ( chodź na każdej siedziałaś z Louisem
który cię o wszystko pytał )
Lou- [T.I] zaczekaj !
[T.I]- Co się stało?
Lou- Daleko masz do domu ?
[T.I]-Tak musze jechać autobusem
Lou- Dzisiaj nie jedziesz podwioze cię
[T.I]- Ok.
*
30 minut później *
[T.I]- Dzięki za podwózkę . Chcesz się napić ze mną herbaty ?
Lou- Dobra
*DOM*
Lou- Mieszkasz sama ?
[T.I]- Tak rodzice mieszkają w Las Vegas
Lou – Grasz na czymś ?
[T.I]- Na gitarze , fortepianie i pianinie . A ty?
Lou – Pianino i gitara J Lubisz śpiewać ?
[T.I]- Tak czasem śpiewam w domu …jak jestem sama ;P
Lou – Musze ci coś powiedzieć
[T.I]- Co się dzieje ?
Lou – Bardzo cię lubi
Lou – Jutro mamy na 9:30 przyjadę po ciebie
[T.I]- Dzieki
*
Następny dzień *
Ubrałaś się http://allani.pl/zestaw/862330
Louis był po ciebie o 9:10 po drodze Louis zajechał do kawiarni i
kupił 2 kawy (dla ciebie i siebie) . Spóźniliście się na lekcje historii
Nauczyciel was okrzyczał że jesteście licealistami i powinniście
być punktualni , odpowiedzialni .
*
Po lekcjach *
Lou- [T.I] sorry jutro po ciebie nie mogę przyjechać nie gniewasz
się?
[T.I]- Nie spoczko
*
Następny dzień *
Byłaś w szkole zwolniona z dwóch pierwszych lekcji , wiec
postanowiłaś przygotować się do szkoły na spokojnie . Ubrałaś się
* Szkoła *
Przez cały dzień nie było Louis’a . I tak mijało 10 dni szkolnych
martwiłaś się o niego ale tłumaczyłaś sobie że może pojechał do rodziny albo
się rozchorował . Pewnego dnia odpuściłaś sobie szkolę , włączyłaś sobie
poranny program telewizyjny a to co tam zobaczyłaś zaparło ci w dech w piersiach
Prezenterka- A teraz na
mojej kanapie zasiądzie One Direction które składa się z ; Louisa Tomlinson
, Harrego Styles , Liama Payne ,
Zayna Malik , Nialla Horan
.
Nie wiedziałaś czemu nic ci nie powiedzieć , twoje uczucia były
mieszane .
*
Następny dzień *
Rano przygotowałaś się szybko do zdążyć na metro . Ubrałaś się
Przed szkołą czekał na
ciebie Louis . Zaczełaś na niego krzyczeć czemu nic nie powiedział że należy do
popularnego zespołu , że cię okłamał on
twoje krzyki przerwał namiętnym pocałunkiem .
Lou- [T.I] próbowałem ci
powiedzieć ale się wstydziłem .
Wybaczasz mi ?
[T.I]- Wybaczam ;)
Lou- [T.I] czy zostaniesz moją dziewczyną ?
[T.I]- Musze się zastanowić … pewnie że tak !
Po krótkim czasie okazało się że pięknie śpiewasz . Louis pomógł
ci w rozpoczęciu kariery . Byliście w sobie na maksa zakochani i tak pozostało na zawsze .
The End
* [T.N] twoje nazwisko
Pani Harold
Test o One Direction
Co cię najbardziej
zachwyca w …
One Direction
Pewnie
kochasz w nich wszystko , a może jednak nie …
Jak grać ?
Na
każde pytanie odpowiadacie Pewnie/Może/Nie bardzo
Odpowiedzi
przysyłajcie na e-mail kayaprygielstyles@gmial.com
W
temacie napiszcie „ Quiz o One Direction” przykładowe odpowiedzi :
1
Nie bardzo
2Pewnie
3Może
4Nie
bardzo
5Nie
bardzo
6Pewnie
7Może
Kamila Malik *
*
ważne jest to aby się podpisać !!!!
W
e-mailu zwrotnym uzyskacie odpowiedź !
Miłej
Zabawy J !!!!
P.s
W pytaniach 2, 4,5,6,7 proszę podać dokładną odpowiedz np.
2
Nie bardzo Take my day ( to oczywiście błędna odpowiedz )
I
jeszcze jedno prawdziwy fan odpowie bez podpowiedzi internetu !!!!
1.
Kiedy słyszysz najbardziej znane utwory
zespołu ,śpiewasz albo nucisz te piosenki ?
2.
Czy wiesz jaki tytuł nosi pierwszy studyjny album zespołu One Direction ?
3.
Kupiłabyś / Kupiłbyś koszulkę ze
zdjęciem boybandu albo z fotką jednego z
chłopaków ?
4.
Czy pamiętasz , który z chłopaków wymyślił obecną nazwe grupy ?
5.
Czy potrafisz podać dokładną date premiery płyty „Up all night” w Polsce ?
6.
Wiesz , które miejsce zajęli chłopaki w brytyjskiej edycji „X-Factora” ?
7.
Znasz nazwę wytwórni z którą One Direction podpisało kontrakt?
Liam......ammm Happy End z Przeszkodami
Znałaś
chłopaków od początku ich kariery . Od samego początku kochałaś się w
Liamie , lecz odwzajemnienia . Pomagałaś im w każdych ważnych decyzjach .
Pewnego dnia dostałaś od niego sms’a :
„ Przyjdź do parku o godzinie
20:00 .
Liam „
Wzięłaś prysznic i ubrałaś się http://allani.pl/zestaw/807585
Od twojego mieszkania do parku było 15 minut. Gdy doszłaś do parku na ławce siedział Liam :
L- Hej !
[T.I]- Cześć ! Co się stało ze mnie wezwałeś ?
L- Zakochałem się w jednej dziewczynie
[T.I]- Powiedz jej to na kolacji
L- Wstydzę się
Miałaś nadzieje że to o ciebie chodzi .
[T.I]- Spotkaj się z nią jutro, pójdziecie na kawę. Zaproś na kolacje . Na kolacji powiedz co czujesz .
L- OK. ! Dzięki za pomysł .
* Następny dzień *
Poszłaś na zakupy a po drodze wpadłaś do Starbucks coffee . Tam zobaczyłaś Liama z inną dziewczyną . Było ci przykro bo myślałaś że wczorajszego Liam mówił o tobie . Przez to płakałaś resztę dnia .
* Następny dzień *
Około godziny 8:30 zadzwonił do ciebie zapłakany Liam :
[T.I]- Co się stało?
L- Ona………
[T.I]- Co ?!?
L- Nie odwzajemniła mojego uczucia , wczoraj mnie wyśmiała : (
[T.I]- Nie każdy odwzajemnia nasze uczucia . Spotkajmy się .
L- Dobra
[T.I]- Tam gdzie dwa dni i o tej samej godzinie
L- Ok.
* 20:20 *
Ubrałaś się http://allani.pl/zestaw/807588
Poszłaś do parku i chwile czekałaś na Liama
L- Hej !
[T.I]- Cześć
L- Co się stało ?
[T.I]- Zakochałam się w tobie
L- Śmieszna jesteś ! Żartujesz prawda ? Gdzie ukryta kamera ?
[T.I]- Twoich uczuć nie można wyśmiać , a moje to co !!!
Uciekłaś…
zamknęłaś się w domu . Nie wychodziłaś z niego dwa tygodnie . Pewnego
dnia zadzwonił do ciebie Harry że jesteś zaproszona na bankiet . Nie
wiedziałaś czy pójść a jednak się przełamałaś . Ubrałaś się http://allani.pl/zestaw/819645
Na bankiecie trochę się upiłaś i zemdlałaś . Obudziłaś się w łóżku koło Liama . Ten cię przeprosił i ………
L- Wyjdziesz za mnie ?
[T.I]- Tak !
The End
P.S SORRY ŻE TAKE KRÓTKIE NIE MIAŁAM WENY : (
Pani Harold
Zayn i Harry Dramat
Byłaś z od dłuższego czasu , dla Zayn’a służącą .
Kiedy chciał piwa musiałaś po nie iść , kiedy chciał uprawiać seks musiałaś to robić . Pewnego dnia jak miałaś w zwyczaju zrobiłaś test ciążowy ,
to co tam zobaczyłaś zaparło ci dech w piersiach … test wyszedł
pozytywnie . Nie wiedziałaś co zrobić po krótkim czasie myślenia wpadłaś
na pomysł…… póki Zayn był na próbie się spakowałaś zostawiłaś liścik na
stole „ Wyjeżdżam na jakiś czas [T.I]” ale… kiedy wychodziłaś właśnie do domu wszedł Zayn :
Z- Dokąd ci tak śpieszno suko ?!!?
[T.I]- Idę na zakupy ;/
Z- Z torbą podróżną ?!!? Kurwa gdzie zwiewasz pizdo ?!!?
[T.I]- No mówię na zakupy !
W
tym momencie Zayn się strasznie zdenerwował i uderzył cię w twarz , z
ból opadłaś na podłogę w tym momencie do akcji wkroczył …… Harry
Z- Co ty tu robisz ?
H- Zapomniałeś z studia portfelu postanowiłem ci go przynieść . Co ty jej zrobiłeś ?
Z- [T.I] przewróciła się
H- I leci jej krew z policzka ?!?
Z- Nie wpierdalaj się gówniarzu w moje sprawy
W
tej sekundzie Harry uderzył Zayn’a z pięści w brzuch, twarz ,ten opadł
na podłogę ,a ciebie (zemdlałaś )na rękach zaniósł Harry do auta i
zawiózł do swojego domu . Obudziłaś się w ciepłym łóżku
[T.I]- Gdzie jestem ? Czy to sen ?
H- Jesteś u mnie w domu i to nie sen
Na dowód Harry cię uszczypnął
[T.I]- Co ja tu robie ? Gdzie Zayn? Musze do niego wracać ! Inaczej mnie zabije !
H-
Zabrałem cię z tego wariatkowa , Zayn jest u siebie , nigdzie nie
idziesz a już w ogóle do niego i nikt cię nie zabije . Czemu uciekałaś z
domu ?
[T.I]- Jestem w ciąży ……… nie chciałam aby moje dziecko miało taką okropną przyszłość …
H- Jesteś w ciąży z tym brutalem ?
[T.I]- Tak niestety i do tego jestem bez grosza przy tyłku . Sorry Harry musze do niego wrócić …
H- Czemu niby ?
[T.I]-
1. Nie mam pieniędzy !
2. Nie mam dachu nad głową !
3. Nie chce aby moje dziecko nie miało ojca !
H- Możesz mieszkać ze mną , dam ci pieniądze i … będę ojcem dla tego dziecka
[T.I]- Fajna propozycja zgadzam się tylko na te dwie pierwsze rzeczy , dziecko powinno mieć prawdziwego ojca (biologicznego)
W tym momencie wróciłaś do domu tam czekał na ciebie zdenerwowany Zayn
Z- I co warto było chcieć uciekać ?
[T.I]- Nie Zayn
Z- Rozbieraj się i czekaj na górze ! Zrozumiano !
[T.I]- Tak Zayn
*Następny dzień*
Gdy rano wstałaś wszystko cię bolało po „seksie” z Zayn’em . Ubrałaś się
zrobiłaś sobie śniadanie gdy tu nagle znikąd słychać dzwonek do drzwi
[T.I] – Już idę!
Otworzyłaś drzwi a tam stał…… Harry
H- Pakuj się jedziesz do mnie !
[T.I]-
Słyszałem rozmowę Zayn’ a przez telefon powiedział że nie chce mieć z
tobą dzieci i jak byś zaszła w ciąże dokonałby aborcji własnoręcznie !
Stwierdziłem że tak być nie może i przyjechałem po ciebie . I musze ci coś powiedzieć . [T.I] Kocham cię , zawsze kochałem ,kochać będę i nigdy nie podniosę na ciebie ręki !
[T.I]- Harry też cię kocham bądźmy razem
Wyznania miłości zakończyliście namiętnym pocałunkiem
Uciekliście
razem do Harrego , po okresie tygodnia zgłosiliście sprawę Zayn’a do
sądu . Sąd orzekł że za przemoc na ciężarnej kobiecie Zayn ma zapłacić
tobie 500 000 funtów .
*9 MIESIĘCY PÓŹNIEJ *
Tobie
i Harremu urodziłaś się zdrowa dziewczynka której daliście na imię Ela
.! Zayn przestał się tak się zachowywać i został ojcem chrzestnym Eli .
Po tym wydarzeniu żyliście długo i szczęśliwie
The End
P.S Bez urazy dla wielbicielek Zayn’a
Pani Harold
Piosenka o One Direction
Siekiera, motyka czerne morze,
Chłopcy byli w x-factorze,
Siekiera, motyka śliczne twarze,
Nasz Zayn lubi tatuaże.
Siekiera, motyka hoop do teczki
Nasz Hazza ma słit dołeczki.
Siekiera, motyka Kur* Mać
Harry lubi nago spać.
Siekiera, motyka stado mrówek
Zayn ma dużo bejsbolówek.
Siekiera, motyka zero podwyżek,
Liam Payne boi się łyżek.
Siekiera, motyka pół fistaszka,
Lou kocha swego ptaszka (że Kevina xd)
Siekiera, motyka niskie słupki
Łan Di mają seksi dupki.
Siekiera, motyka worków sześć
Nialler lubi dużo jeść.
Siekiera, motyka ale faza,
Harry ma przezwisko ”Hazza”
.
Siekiera, motyka słodkie toffie
Elka lubi ”Starbucks Coffee”.
Siekiera, motyka żaróweczki
Lou lubi marcheweczki.
Siekiera, motyka cztery kleszcze,
Ich piosenki są najlepsze.
Siekiera, motyka słodki pies,
ONE DIRECTION JEST THE BEST!
Chłopcy byli w x-factorze,
Siekiera, motyka śliczne twarze,
Nasz Zayn lubi tatuaże.
Siekiera, motyka hoop do teczki
Nasz Hazza ma słit dołeczki.
Siekiera, motyka Kur* Mać
Harry lubi nago spać.
Siekiera, motyka stado mrówek
Zayn ma dużo bejsbolówek.
Siekiera, motyka zero podwyżek,
Liam Payne boi się łyżek.
Siekiera, motyka pół fistaszka,
Lou kocha swego ptaszka (że Kevina xd)
Siekiera, motyka niskie słupki
Łan Di mają seksi dupki.
Siekiera, motyka worków sześć
Nialler lubi dużo jeść.
Siekiera, motyka ale faza,
Harry ma przezwisko ”Hazza”
.
Siekiera, motyka słodkie toffie
Elka lubi ”Starbucks Coffee”.
Siekiera, motyka żaróweczki
Lou lubi marcheweczki.
Siekiera, motyka cztery kleszcze,
Ich piosenki są najlepsze.
Siekiera, motyka słodki pies,
ONE DIRECTION JEST THE BEST!
Harry Happy End
*Imie twojej najlepszej przyjaciółki
Byłaś wielką fanką zespołu One Direction zawsze marzyłaś o tym aby pójść na ich koncert . Pewnego dnia
Mama- [T.I] proszę przyjdź tu do mnie !
[T.I]- Już mamo ! Co się stało ?
Mama- Masz tu kopertę
[T.I]- Co tam jest ?
Mama- Otwórz a się dowiesz . No dalej ! To co tam zobaczyłaś … nie mogłaś w to uwierzyć to był bilet na koncert One Direction w 1 rzędzie ze strefą VIP .
[T.I]- Mamo ale jak to mówiłaś że nie ma pieniędzy ! 0.o
Mama- Wzięłam nad godziny w pracy i spełniłam twoje marzenie .
[T.I]- Dziękuje … ale jak dojade do Londynu ?
Mama – Polecisz za dwa dni i spędzisz tydzień na zwiedzaniu , a zwiedzanie zakończysz koncertem . [T.I]- Gdzie będe mieszkać ?
Mama- W hotelu 4-gwiazdkowym . I jedzie z tobą [I.T.N.P]*
[T.I] – Super dziękuje * 2 dni później * * Samolot * Byłaś w niebo wzięta . W tym momencie spełniały się twoje marzenia !!!
*Tydzień później*
* 2 godziny przed koncertem*
Koncert zaczynał się o 20:30 w arenie O2 . Lecz stało się coś okropnego na drodze były takie korki że dojechałyście spóźnione . Razem z [I.T.N.P] płakałyście pod areną .[I.T.N.P] poszła zobaczyć czy uda wam się wejść na koncert tyłem . Ty dalej siedziałaś w tym samym miejscu gdy nagle podszedł do ciebie jakiś chłopak jak spojrzałaś w górę ujrzałaś znaną ci burze loków to był … Harry .
H- Czemu płaczesz i nie jesteś na koncercie ?
[T.I]- Spóźniłam się ja i moja przyjaciółka .
H- Wstawaj zaprowadzę cię na koncert [T.I]-Dziękuje Harry od razu się w tobie zakochał i po koncercie byliście parą . Spełniły się twoje największe marzenia .
Specjalnie dla Asi Pieczynko `
The End
Pani Harold
Byłaś wielką fanką zespołu One Direction zawsze marzyłaś o tym aby pójść na ich koncert . Pewnego dnia
Mama- [T.I] proszę przyjdź tu do mnie !
[T.I]- Już mamo ! Co się stało ?
Mama- Masz tu kopertę
[T.I]- Co tam jest ?
Mama- Otwórz a się dowiesz . No dalej ! To co tam zobaczyłaś … nie mogłaś w to uwierzyć to był bilet na koncert One Direction w 1 rzędzie ze strefą VIP .
[T.I]- Mamo ale jak to mówiłaś że nie ma pieniędzy ! 0.o
Mama- Wzięłam nad godziny w pracy i spełniłam twoje marzenie .
[T.I]- Dziękuje … ale jak dojade do Londynu ?
Mama – Polecisz za dwa dni i spędzisz tydzień na zwiedzaniu , a zwiedzanie zakończysz koncertem . [T.I]- Gdzie będe mieszkać ?
Mama- W hotelu 4-gwiazdkowym . I jedzie z tobą [I.T.N.P]*
[T.I] – Super dziękuje * 2 dni później * * Samolot * Byłaś w niebo wzięta . W tym momencie spełniały się twoje marzenia !!!
*Tydzień później*
* 2 godziny przed koncertem*
Koncert zaczynał się o 20:30 w arenie O2 . Lecz stało się coś okropnego na drodze były takie korki że dojechałyście spóźnione . Razem z [I.T.N.P] płakałyście pod areną .[I.T.N.P] poszła zobaczyć czy uda wam się wejść na koncert tyłem . Ty dalej siedziałaś w tym samym miejscu gdy nagle podszedł do ciebie jakiś chłopak jak spojrzałaś w górę ujrzałaś znaną ci burze loków to był … Harry .
H- Czemu płaczesz i nie jesteś na koncercie ?
[T.I]- Spóźniłam się ja i moja przyjaciółka .
H- Wstawaj zaprowadzę cię na koncert [T.I]-Dziękuje Harry od razu się w tobie zakochał i po koncercie byliście parą . Spełniły się twoje największe marzenia .
Specjalnie dla Asi Pieczynko `
The End
Pani Harold
Larry ♥
Leżysz w łóżku. Nagle podchodzi do ciebie Harry.
Harry: Dlaczego leżysz koło Louisa?
Ty: Co? Gdzie?
Harry: Zdradzasz mnie ??
Ty: Coo? Nigdy!
Harry: To dobrze, bo ja cię zdradzam ^_^
Ty: Coo?? Z kim?? *zła*
Harry: Z marchewką!
Louis: Cześć kochanie!
Ty: Cześć..
Harry: Cześć mój nie doszły mężu ♥
Ty: Larry is real?
Harry: Taak!
Louis: Jak nie jak tak!
Ty: Kochałam się z Louisem, z Harrym.OMG!!! Jestem z Larrym!
Louis: No ba ♥ Chodź to się pobawimy…
Ty: W coo?
Harry: W Larrego
Ty: Oh yeeah
Harry wpycha się do łózka i chciał cię rozebrać ale Louis zrobił to w nocy !
Lou odepchnął lekko Hazę i wskoczył na ciebie .
Ty: Co robisz? – sapnęłaś widząc jak zwala wszystko z pobliskigo stolika nocnego.
Nie odpowiadając uniósł cię, sadzając na niej. Złapał cię za kolana, rozchylając je i stając pomiędzy nimi.
Louis: Chce dzisiaj troszkę pogrzeszyć. –wyszeptał ci do ucha .
Harry stanął i zastanawiał się jak się wepchnąć . Zaczął cię całować . Louis zaczął się w ciebie wpijać !
Ty: Aaaaa! –krzyknęłaś zdezorientowana!
Harry: Lou ! Złaź! Też chcę pogrzeszyć!!
Po czym Harry zepchnął was z łóżka i wskoczył na ciebie z drugiej strony! Siedział ci na tyłku i
ściągał sobie bokserki .
Louis: Harry, nie zrobisz tego gdy ja działam!
Harry: Jeszcze zobaczymy.!!
Po czym ponownie zaczęłaś krzyczeć ! Leżałaś pod nim, przygniatana jego ciałem, gdy poruszał się w tobie coraz to szybciej. Swymi rękoma powędrowałaś do pośladków Louisa , wdrapując się w nie. Lou stracił siły. Haza kończył swoje dzieło . Przewrócił się na bok ! Zeszłaś z Louisa ! Byliście okropnie zasapani . Nie mogliście nic mówić ! Kiedy nagle ktoś zadzwonił do drzwi. To była twoja mama!! Przeraziłaś się kiedy usłyszałaś jej głos!! Kazałaś chłopcom pójść do łazienki i nie wychodzić póki im nie powiesz! Haza i Lou poszli a ty , ty otworzyłaś drzwi mamie.
Mama: No !! Ile można czekać pod tymi drzwiami??
Ty: Przepraszam cię mamo ! Dopiero wstałam !
Mama: Przyszłam ci posprzątać pokój! I dom i hotel . Jak zwykle pewnie jest burdel!
Ty:*z przerażeniem* Mamo! Ja mam 18 lat! Nie musisz mi nic sprzątać! Z resztą od tego są pokojówki!!
Mama: Daj spokój. Odejdź dziecko, zaczynam od łazienki!
Słabo ci się zrobiło. Chciałaś powstrzymać mamę ale ona już była w łazience .
Mama: Boże!! Co w twojej łazience robi dwóch nagich chłopców w wannie.
Weszłaś…
Ty: Kąpią się! Nie widzisz *z przerażeniem*
Harry: Dokładnie!
Mama: A dlaczego u ciebie a nie u siebie!!??
Ty: Bo się im coś zrobiło w łazience i nie mogą!
Louis: Rura nam wybuchła!!!
Mama: A w którym pokoju mieszkacie?
Harry: Pod 11!
Mama: Jak to ? Przecież ty córko mieszkasz pod 11!! Chcesz mi coś powiedzieć?!
Louis: Pani córka jest kochana!
Harry: Dokładnie ! Dała nam dziś swoje łóżko!
Mama: A gdzie ty spałaś??
Harry: *porywczo* Z nami prze Pani!
Mama: co??!!?
Harry: Mogę mówić do pani ‚teściowo’??
Mama: Co? Co to ma znaczyć ! Ty masz 18 lat!! Jak mogłaś z nimi spać!
Ty: No-noor-orrm-alnn-ni–eiee! NORMALNIE!!!
Matka zaczęła na ciebie wydzierać mordę , Haza wstawił się w obronie i wyleciał z wanny nagi. Twoja mam zaczęła krzyczeć . Gdyby nie Louis to by nikt nie wiedział ,że zemdlałaś. Po pewnym czasie obudziłaś się w ramionach Harrego ! Przytulał cię i mówił ,że nic ci nie będzie . Nie wiedziałaś o co chodzi . Odepchnęłaś lekko loczka i zauważyłaś , że leżysz w szpitalu .
TY: Co się stało? Co ja tu robię?
Harry: Zemdlałaś!
Ty: O co ci chodziło z tym tekstem?
Harry: No wiesz, prawdopodobnie masz raka…
Ty: Jak to *zaczęłaś płakać* jak to?
Harry: Zrobili ci badanie i wykryto za dużą ilość jakiś białek czy coś..
Nadal płaczesz , przytulasz się do Hazy!
Ty: Co z moją mamą? Gdzie ona jest?
Harry: Jak się dowiedziała, że możesz mieć raka to zemdlała ! Louis jej pilnuje…
Ty: Jak to! Muszę do niej iść!
Harry: Nie..nie, nie…musisz leżeć, niedawno zrobili ci biopsje i musisz odpoczywać!
Ty: No dobrze, jak lekarz przyjdzie to mnie obudź, ok
Harry: Dobrze słonko, śpij *ucałował cię w czoło*
Po pewnym czasie .
Harry: Pobudka, lekarz przeszedł!
Byłaś okropnie zmęczona , nie mogłaś się podnieść…
Ty: Tak, i wiadomo co mi dokładniej jest?
Lekarz: Niestety, ma pani guza w nerce .
Zaczęłaś płakać.
Lekarz: Proszę się nie martwić , można go prawdopodobnie wyciąć. Zrobimy pani tomografię i prześwietlenie.
Ty: Ok
Zabrali cię na oddział . Włożyli do tego urządzenia. Wyszłaś , zszokowany lekarz wyszedł.
Lekarz.: Proszę pani.
Ty: *z przerażeniem* Tak?
Lekarz: Niestety ma pani tego guza , ale na szczęście da się go wyciąć ! Możemy zrobić to nawet dziś. Jaka jest pani decyzja?
Ty: *łzy lecą ci po twarzy* Tak , dziś.
Lekarz: Zaraz zawieziemy panią na oddział . Proszę poinformować o tym chłopaka a ja idę zamówić salę operacyjną .
Wyszłaś z pomieszczenia. Rzuciłaś się w ramiona zapłakanego Harrego .
Ty: Nie martw się ,wytną mi go . Już dziś operacja .
Harry: Jak coś ci się stanie ja tego nie przeżyje.
Ty: Nie martw się , zaraz idę , uśpią mnie , nic nie będę czuła.
Harry: A co jak umrzesz. Nie! Nie mogę tak myśleć .
Ty: Idź lepiej do mamy i Tomlnisona , powiedz im to .
Pielęgniarka przyszła zabrać się . Harry się rozpłakał. Był bardziej wstrząśnięty niż ty .
Na sali operacyjnej.
Lekarz: Zaraz panią uśpimy.
Nałożyli ci maskę na usta i już spałaś .
Po operacji.
Harry stoi z twoją mamą i Louisem i czekają na wieść od pielęgniarki.
Pielęgniarka : Tak, operacja się udała . Guz był bardzo mały . Wybudziliśmy już pacjentkę . No tylko , że znowu śpi , zrozumcie , musi mieć chwilę spokoju.
Harry wszedł do twojej sali. I czuwał przy tobie całą noc . Był już następny dzień . Obudziłaś się , obok ciebie spał Harry . Oparł się o twoje łóżko . Zaczęłaś głaskać go po włosach .
Harry: O widzę , że się obudziłaś kochanie.
Ty: Całą noc tu byłeś?
Harry : Tak ale dla ciebie wszystko .
Ty: Wiesz , kocham cię bardzo !
Harry: Ja ciebie też kocham !
Wtedy wszedł Louis do prywatnego pokoju szpitalnego .
Louis: Hej misiu!! Mam dla ciebie śniadanko .
Byłaś bardzo głodna . Zaczęłaś jeść przepyszne kanapki.
Ty: Mmmmhmm… Kto je zrobił?
Louis: Ja bejbee… ♥
Podszedł i cię pocałował w dłoń .
Harry: Mamy dziś koncert. Odwołamy go!
Ty: Tylko spróbuj!
Louis: Nie możemy cię zostawić samej .
Ty: Musicie iść na koncert, fanki was potrzebują !
Harry: No dobrze , ale potem przyjeżdżamy do ciebie .
Ty: Ok, idźcie się lepiej już szykować !
Pocałowałaś gorąco każdego z nich . Chłopcy wyszli . Położyłaś się dalej spać .
Wieczorem się obudziłaś i włączyłaś wiadomości .
Pan: Uwaga! Na koncercie One Direction Louis Tomlinson i Harry Styles przyznali się ,że są ze sobą . Czy poniosą za to odpowiedzialność ? ooo..z ostatniej chwili . Wymienieni przed chwilą chłopcy zmienili text piosenki , śpiewają o jakiejś dziewczynie . Fanki szaleją . A oto wywiad jedną z nich : *Jejeje!! Larry is real! Tylko nie rozumiem jak mogą śpiewać o jakiejś
dziewczynie!?* No właśnie, to pytanie zostanie im zadane na jutrzejszym wywiadzie . Dobranoc państwu .
Twoja mama weszła ciebie.
Mama: Widzisz , oni cię nie kochają ! Chodziło im tylko o pretekst z ujawnieniem.
Ty: Jak tak możesz mówić , ja ich kocham!!
Mama: Zabieram cię z powrotem do Polski .
Ty: Nie ! Ja się nie zgadzam ! Zostaję tu, w Londnie.
Harry wracający z koncertu usłyszał rozmowę i groźby matki do jego ukochanej. Wskoczył do pokoju.
Harry: Jak pani może!! To nie pani dupa i niech sie pani tym nie interesuje .
Mama: O ty gówniażu!
Mama wzięła nóż i dźgnęła nim Haze, uciekła. Harry upadł . Zeskoczyłaś z łóżka.
Ty: Pomocy!! *płaczesz* Pomocy!
Lekarka przybiegła , zabrała Harrego i siłą zaciągnęła cię do łóżka . Wstrzyknęła ci coś i nieświadomie zasnęłaś.
Obudziłaś się w jakimś pomieszczeniu .
Byli tam ludzie ubrani w garnitury . Jeden z nich podszedł i powiedział :
1:Czy ty wiesz co zrobiłaś?
TY: Przepraszam. Ale
1:Tak! Masz za co przepraszać ! Przez ciebie oni mogą zostać zniszczeni !
TY: Ale ja nie wiem o co panom chodzi?
2:Ty ! Ty! Nie wiesz !? Przez ciebie Larry się ujawnił ! Powinnaś
TY: Kim wy jesteście?
2: ..żałować że się urodziłaś !
1: Modest! Chodzi ci coś po głowie ?
2: Tępa suka !
TY: To wasza wina !
2: Nasz, haha! Na głowe upadłaś .
TY: Nie , na dupę .
2: Nie mam humoru .
TY: A co ja niby mam ? Chce z powrotem do domu !
1: Bilet do Polski na ciebie czeka .
TY:Jak to do Polski?
2:Tak to ! Wyp***dalaj i nie wracaj !
TY: Ale ja nie chcę ! I sam za przeproszeniem wypi****alj!
1: Proszę oto twoje ubrania!
TY: Ja nigdzie się nie wybieram!
2:No to jeszcze zobaczmy.
TY: Grozisz mi?
2: Zobaczysz , poronisz !
1:Cicho debilu!
TY: Co? Jak to ? Poronię ?
2:…
TY: Jestem w ciąży ?
1:…
TY:OMG! Jestem!
Przeraziłaś się , w tym momencie wiedziałaś ze musisz stąd uciekać , że mogą ci i dziecku coś zrobić .
TY: A dokładnie kiedy ten samolot jest ?
1: Za godzinę .
I nagle sobie przypominałaś , że twoja matka dźgnęła Hazę .
TY: Mogę pożegnać się z Louisem i Harrym?
2:Chyba na mózg ci poszło?!
TY: A ch** ! Z wami się nie dogadam!
1: Młoda damo , nie mów tak brzydko .
Postanowiłaś ich obrażać i kiedy oni stracą panowanie nad emocjami , użyjesz swojej tajnej broni.
2: Zabiję cię!
Wtedy pierwszy z ludzi zaczął bronić mnie przed drugim . Wtedy uaktywniłaś swoją moc!
TY:POKEMON! Wybieram ciebie.
Faceci w czerni stanęli dęba.
I wtedy jebłaś jednego i drugiego . Wzięłaś od nich pistolet i z całych sił biegłaś do szpitala. Gdy byłaś koło drzwi budynku , ktoś strzelił ci w plecy. Upadłaś . Poddałaś się a oni ci zabrali do pokoju tortur .
Widziałaś wszystko za mgłą , nie mogłaś się ruszać! Wstrzyknęli ci coś . Zasnęłaś lecz byłaś świadoma i wszystko słyszałaś .
1: To co , trzeba dokonać aborcji .
2: Ewentualnie można wstrzyknąć substancję do mózgu , która spowoduje niepamięć .
Jak to usłyszałaś , mimo iż byłaś uśpiona , ocknęłaś się i próbowałaś zejść z tego na czym leżałaś , ale byłaś przywiązana.
1:Obusdziła się, ale aborcji trzeba dokonać natychmiast!
2:Nie możemy jej uśpić bo umrze.
1:Będzię w pełni świadoma , że zabijamy jej dziecko .
2:Najwyżej , przygotować skalper…
TY: Nie! Nie róbcie ! Nie!
Krzyczałaś na cały głos . Nic ci to nie dało .
W tym samym czasie :
Harry był już po operacji , nic groźnego się mu nie stało .
LOUIS: Dzwonię do niej i nie odbiera . Nie mam jej w szpitalu .
HARRY: Spytaj się kto ją odebrał .
Louis się poszedł spytać .
LOUIS: Modest… zabiją ją !
HARRY: Biegnij tam i ratuje naszą żonę .
Louis pobiegł z płaczem .
LOUIS: Nikt mi nie odbierze miłości !
W tym czasie leżałaś na stole operacyjnym . Ludzi próbowali rozszerzyć ci nogi , ale ty walczyłaś . Miałaś ranę postrzałową . Uległaś . Płakałaś . Usłyszałaś jakieś krzyki z korytarza.
I wtedy wbiegł Louis do sali . Zaczął się bić . Powalił wszystkich , rozplątał cię i wziął na ręce . Płakałaś . Bałaś się że poronisz dziecko .To było teraz dla ciebie najważniejsze .
TY: Louis ! Jestem w ciąży !
LOUIS: Naprawdę ! Tak bardzo cię kocham .
Uciekliście. Po drodze natknęliście się na gang . Rzucili się na Louisa i zaczęli go bić . Wtedy przypadkowa Directioner podeszła i zaczęła bronić Louisa . Wzięłaś komórkę i zadzwoniłaś na 112 . Nagle poczułaś coś ciepłego na nogach . Była to krew . Zaczęłaś płakać i zemdlałaś . Louis sobie poradzi .
W szpitalu lekarze stwierdzili że zapadłaś w śpiączkę i poroniłaś dziecko . Chłopcy się załamali ale najważniejsze dla nich było żyłbyś się obudziła !
LOUIS: Damy sobie rade
HARRY: Tak , będziemy ją codziennie odwiedzać .
PO MIESIĄCU:
Harry śpi , gdy nagle dzwoni telefon o 4 rano . Dzwonił szpital. Przerażony Harry budzi Louisa i odbiera.
HARRY: Tak,słucham.
LEKARZ: Dzwonię z smutnymi wieściami.
HARRY: Co się stało? Coś z [t.i.] ?
LEKARZ: Tak, jest podłączona do urządzenia , które utrzymije ją przy życiu , ale..
HARRY: Ale..?
LEKARZ: Trzeba je odłączyć,bo..
HARRY: Nie, nie pozwalam!
LEKARZ: Bo jej mózg już zmarł i..
HARRY: Nie.. niech pan tego nie mowi!
LEKARZ: Muszę! Ktoś musi odłączyć urządzenie!
HARRY: Zaraz przyjadę!
Wypłakani chłopcy przyjechali czym prędzej do szpitala.
LOUIS: Kto ją odłączy? Ja , ja nie mogę się na to patrzyć.
HARRY: Niech zrobi to lekarz, może nastąpi cud!
LEKARZ: Pożegnajcie się .
Haza podszedł do łóżka na którym leżałaś i mocno przytulił . Łzy leciały mu po policzkach . Nie mógł opanować swoich emocji .
HARRY: Zawsze będziesz w moim sercu.
I pocałował cię ostatni raz. Louis podszedł , przytulił cię , pocałował , wtulił się w Harrego . Nie mógł patrzeć jak umierasz.
LEKARZ: Odłańczam..
Louis zaczął płakać jeszcze bardziej . Jeszcze mocnij wtulał się w Harrego .
LEKARZ: Ogłaszam zgon.
Tomlinson upadł na kolana .
LOUIS: Dlaczego, dlaczego ?
HARRY: To …
LOUIS: To nasza wina. Moja! Nie zdążyłem jej uratować!
Loczek i pasiasty jeszcze przez jakiś czasz czuwali nad twoim zmarłym ciałem.
Po kilku dniach odbył się pogrzeb . Mineło trochę czasu , ale Harry i Lou nie potrafili się uporać z twoją śmiercią. Właśnie leżeli na sofie i oglądali twoje zdjęcia. Nagle wszedł Zayn.
ZAYN: Hej. Czemu wy znowu ryczycie?
LOUIS: Odwal się i wyjdź!
ZAYN: Nie! Dajcie spokój ! Ona nie żyje ! Bierzcie się za kolejną małolate a nie , ubolewacie za jakąś świruską z Polski! My tam nigdy nie pojedziemy .
HARRY: Wypierdalaj stąd i nie wracaj.
ZAYN: Wstawaj , zaraz mamy koncert! Albo..
HARRY: Albo co? Odchodzę z zespołu. Nie będę patrzył się jak wyrywacie kolejne laski!
LOUIS: Sami sobie grajcie ! Nie będziecie nas wykorzystywać ! Dosyć się nacierpieliśmy przez was!
ZAYN: Wasz wybór, One Direction bez takich jak wy będzie lepsze!
LOUIS: Trudno , idź już i nigdy nie wracaj .
I tak Lou i Hazza odeszli z zespołu . Zayn , Liam i Niall przez jakiś czas podbijali listy przebojów ale , gdy fanki się dowiedziały co zrobiły Larremu, porzuciły chłopców.
I tak One Direction przestało istnieć . Liam,Zayn i Niall ustatkowali się . Byli osobnymi piosenkarzami ale nie robili furory w świecie muzyki . Louis i Harry wzieli ślub . Adoptowali dwójkę dzieci i żyją długo i szczęśliwie. Już nigdy nie śpiewali za pieniądze. Nie zapomnieli nigdy ciebie, gdyż to właśnie ty im pokazałaś co znaczy być dobrym człowiekiem .
THE END
Pani Harold
Harry: Dlaczego leżysz koło Louisa?
Ty: Co? Gdzie?
Harry: Zdradzasz mnie ??
Ty: Coo? Nigdy!
Harry: To dobrze, bo ja cię zdradzam ^_^
Ty: Coo?? Z kim?? *zła*
Harry: Z marchewką!
Louis: Cześć kochanie!
Ty: Cześć..
Harry: Cześć mój nie doszły mężu ♥
Ty: Larry is real?
Harry: Taak!
Louis: Jak nie jak tak!
Ty: Kochałam się z Louisem, z Harrym.OMG!!! Jestem z Larrym!
Louis: No ba ♥ Chodź to się pobawimy…
Ty: W coo?
Harry: W Larrego
Ty: Oh yeeah
Harry wpycha się do łózka i chciał cię rozebrać ale Louis zrobił to w nocy !
Lou odepchnął lekko Hazę i wskoczył na ciebie .
Ty: Co robisz? – sapnęłaś widząc jak zwala wszystko z pobliskigo stolika nocnego.
Nie odpowiadając uniósł cię, sadzając na niej. Złapał cię za kolana, rozchylając je i stając pomiędzy nimi.
Louis: Chce dzisiaj troszkę pogrzeszyć. –wyszeptał ci do ucha .
Harry stanął i zastanawiał się jak się wepchnąć . Zaczął cię całować . Louis zaczął się w ciebie wpijać !
Ty: Aaaaa! –krzyknęłaś zdezorientowana!
Harry: Lou ! Złaź! Też chcę pogrzeszyć!!
Po czym Harry zepchnął was z łóżka i wskoczył na ciebie z drugiej strony! Siedział ci na tyłku i
ściągał sobie bokserki .
Louis: Harry, nie zrobisz tego gdy ja działam!
Harry: Jeszcze zobaczymy.!!
Po czym ponownie zaczęłaś krzyczeć ! Leżałaś pod nim, przygniatana jego ciałem, gdy poruszał się w tobie coraz to szybciej. Swymi rękoma powędrowałaś do pośladków Louisa , wdrapując się w nie. Lou stracił siły. Haza kończył swoje dzieło . Przewrócił się na bok ! Zeszłaś z Louisa ! Byliście okropnie zasapani . Nie mogliście nic mówić ! Kiedy nagle ktoś zadzwonił do drzwi. To była twoja mama!! Przeraziłaś się kiedy usłyszałaś jej głos!! Kazałaś chłopcom pójść do łazienki i nie wychodzić póki im nie powiesz! Haza i Lou poszli a ty , ty otworzyłaś drzwi mamie.
Mama: No !! Ile można czekać pod tymi drzwiami??
Ty: Przepraszam cię mamo ! Dopiero wstałam !
Mama: Przyszłam ci posprzątać pokój! I dom i hotel . Jak zwykle pewnie jest burdel!
Ty:*z przerażeniem* Mamo! Ja mam 18 lat! Nie musisz mi nic sprzątać! Z resztą od tego są pokojówki!!
Mama: Daj spokój. Odejdź dziecko, zaczynam od łazienki!
Słabo ci się zrobiło. Chciałaś powstrzymać mamę ale ona już była w łazience .
Mama: Boże!! Co w twojej łazience robi dwóch nagich chłopców w wannie.
Weszłaś…
Ty: Kąpią się! Nie widzisz *z przerażeniem*
Harry: Dokładnie!
Mama: A dlaczego u ciebie a nie u siebie!!??
Ty: Bo się im coś zrobiło w łazience i nie mogą!
Louis: Rura nam wybuchła!!!
Mama: A w którym pokoju mieszkacie?
Harry: Pod 11!
Mama: Jak to ? Przecież ty córko mieszkasz pod 11!! Chcesz mi coś powiedzieć?!
Louis: Pani córka jest kochana!
Harry: Dokładnie ! Dała nam dziś swoje łóżko!
Mama: A gdzie ty spałaś??
Harry: *porywczo* Z nami prze Pani!
Mama: co??!!?
Harry: Mogę mówić do pani ‚teściowo’??
Mama: Co? Co to ma znaczyć ! Ty masz 18 lat!! Jak mogłaś z nimi spać!
Ty: No-noor-orrm-alnn-ni–eiee! NORMALNIE!!!
Matka zaczęła na ciebie wydzierać mordę , Haza wstawił się w obronie i wyleciał z wanny nagi. Twoja mam zaczęła krzyczeć . Gdyby nie Louis to by nikt nie wiedział ,że zemdlałaś. Po pewnym czasie obudziłaś się w ramionach Harrego ! Przytulał cię i mówił ,że nic ci nie będzie . Nie wiedziałaś o co chodzi . Odepchnęłaś lekko loczka i zauważyłaś , że leżysz w szpitalu .
TY: Co się stało? Co ja tu robię?
Harry: Zemdlałaś!
Ty: O co ci chodziło z tym tekstem?
Harry: No wiesz, prawdopodobnie masz raka…
Ty: Jak to *zaczęłaś płakać* jak to?
Harry: Zrobili ci badanie i wykryto za dużą ilość jakiś białek czy coś..
Nadal płaczesz , przytulasz się do Hazy!
Ty: Co z moją mamą? Gdzie ona jest?
Harry: Jak się dowiedziała, że możesz mieć raka to zemdlała ! Louis jej pilnuje…
Ty: Jak to! Muszę do niej iść!
Harry: Nie..nie, nie…musisz leżeć, niedawno zrobili ci biopsje i musisz odpoczywać!
Ty: No dobrze, jak lekarz przyjdzie to mnie obudź, ok
Harry: Dobrze słonko, śpij *ucałował cię w czoło*
Po pewnym czasie .
Harry: Pobudka, lekarz przeszedł!
Byłaś okropnie zmęczona , nie mogłaś się podnieść…
Ty: Tak, i wiadomo co mi dokładniej jest?
Lekarz: Niestety, ma pani guza w nerce .
Zaczęłaś płakać.
Lekarz: Proszę się nie martwić , można go prawdopodobnie wyciąć. Zrobimy pani tomografię i prześwietlenie.
Ty: Ok
Zabrali cię na oddział . Włożyli do tego urządzenia. Wyszłaś , zszokowany lekarz wyszedł.
Lekarz.: Proszę pani.
Ty: *z przerażeniem* Tak?
Lekarz: Niestety ma pani tego guza , ale na szczęście da się go wyciąć ! Możemy zrobić to nawet dziś. Jaka jest pani decyzja?
Ty: *łzy lecą ci po twarzy* Tak , dziś.
Lekarz: Zaraz zawieziemy panią na oddział . Proszę poinformować o tym chłopaka a ja idę zamówić salę operacyjną .
Wyszłaś z pomieszczenia. Rzuciłaś się w ramiona zapłakanego Harrego .
Ty: Nie martw się ,wytną mi go . Już dziś operacja .
Harry: Jak coś ci się stanie ja tego nie przeżyje.
Ty: Nie martw się , zaraz idę , uśpią mnie , nic nie będę czuła.
Harry: A co jak umrzesz. Nie! Nie mogę tak myśleć .
Ty: Idź lepiej do mamy i Tomlnisona , powiedz im to .
Pielęgniarka przyszła zabrać się . Harry się rozpłakał. Był bardziej wstrząśnięty niż ty .
Na sali operacyjnej.
Lekarz: Zaraz panią uśpimy.
Nałożyli ci maskę na usta i już spałaś .
Po operacji.
Harry stoi z twoją mamą i Louisem i czekają na wieść od pielęgniarki.
Pielęgniarka : Tak, operacja się udała . Guz był bardzo mały . Wybudziliśmy już pacjentkę . No tylko , że znowu śpi , zrozumcie , musi mieć chwilę spokoju.
Harry wszedł do twojej sali. I czuwał przy tobie całą noc . Był już następny dzień . Obudziłaś się , obok ciebie spał Harry . Oparł się o twoje łóżko . Zaczęłaś głaskać go po włosach .
Harry: O widzę , że się obudziłaś kochanie.
Ty: Całą noc tu byłeś?
Harry : Tak ale dla ciebie wszystko .
Ty: Wiesz , kocham cię bardzo !
Harry: Ja ciebie też kocham !
Wtedy wszedł Louis do prywatnego pokoju szpitalnego .
Louis: Hej misiu!! Mam dla ciebie śniadanko .
Byłaś bardzo głodna . Zaczęłaś jeść przepyszne kanapki.
Ty: Mmmmhmm… Kto je zrobił?
Louis: Ja bejbee… ♥
Podszedł i cię pocałował w dłoń .
Harry: Mamy dziś koncert. Odwołamy go!
Ty: Tylko spróbuj!
Louis: Nie możemy cię zostawić samej .
Ty: Musicie iść na koncert, fanki was potrzebują !
Harry: No dobrze , ale potem przyjeżdżamy do ciebie .
Ty: Ok, idźcie się lepiej już szykować !
Pocałowałaś gorąco każdego z nich . Chłopcy wyszli . Położyłaś się dalej spać .
Wieczorem się obudziłaś i włączyłaś wiadomości .
Pan: Uwaga! Na koncercie One Direction Louis Tomlinson i Harry Styles przyznali się ,że są ze sobą . Czy poniosą za to odpowiedzialność ? ooo..z ostatniej chwili . Wymienieni przed chwilą chłopcy zmienili text piosenki , śpiewają o jakiejś dziewczynie . Fanki szaleją . A oto wywiad jedną z nich : *Jejeje!! Larry is real! Tylko nie rozumiem jak mogą śpiewać o jakiejś
dziewczynie!?* No właśnie, to pytanie zostanie im zadane na jutrzejszym wywiadzie . Dobranoc państwu .
Twoja mama weszła ciebie.
Mama: Widzisz , oni cię nie kochają ! Chodziło im tylko o pretekst z ujawnieniem.
Ty: Jak tak możesz mówić , ja ich kocham!!
Mama: Zabieram cię z powrotem do Polski .
Ty: Nie ! Ja się nie zgadzam ! Zostaję tu, w Londnie.
Harry wracający z koncertu usłyszał rozmowę i groźby matki do jego ukochanej. Wskoczył do pokoju.
Harry: Jak pani może!! To nie pani dupa i niech sie pani tym nie interesuje .
Mama: O ty gówniażu!
Mama wzięła nóż i dźgnęła nim Haze, uciekła. Harry upadł . Zeskoczyłaś z łóżka.
Ty: Pomocy!! *płaczesz* Pomocy!
Lekarka przybiegła , zabrała Harrego i siłą zaciągnęła cię do łóżka . Wstrzyknęła ci coś i nieświadomie zasnęłaś.
Obudziłaś się w jakimś pomieszczeniu .
Byli tam ludzie ubrani w garnitury . Jeden z nich podszedł i powiedział :
1:Czy ty wiesz co zrobiłaś?
TY: Przepraszam. Ale
1:Tak! Masz za co przepraszać ! Przez ciebie oni mogą zostać zniszczeni !
TY: Ale ja nie wiem o co panom chodzi?
2:Ty ! Ty! Nie wiesz !? Przez ciebie Larry się ujawnił ! Powinnaś
TY: Kim wy jesteście?
2: ..żałować że się urodziłaś !
1: Modest! Chodzi ci coś po głowie ?
2: Tępa suka !
TY: To wasza wina !
2: Nasz, haha! Na głowe upadłaś .
TY: Nie , na dupę .
2: Nie mam humoru .
TY: A co ja niby mam ? Chce z powrotem do domu !
1: Bilet do Polski na ciebie czeka .
TY:Jak to do Polski?
2:Tak to ! Wyp***dalaj i nie wracaj !
TY: Ale ja nie chcę ! I sam za przeproszeniem wypi****alj!
1: Proszę oto twoje ubrania!
TY: Ja nigdzie się nie wybieram!
2:No to jeszcze zobaczmy.
TY: Grozisz mi?
2: Zobaczysz , poronisz !
1:Cicho debilu!
TY: Co? Jak to ? Poronię ?
2:…
TY: Jestem w ciąży ?
1:…
TY:OMG! Jestem!
Przeraziłaś się , w tym momencie wiedziałaś ze musisz stąd uciekać , że mogą ci i dziecku coś zrobić .
TY: A dokładnie kiedy ten samolot jest ?
1: Za godzinę .
I nagle sobie przypominałaś , że twoja matka dźgnęła Hazę .
TY: Mogę pożegnać się z Louisem i Harrym?
2:Chyba na mózg ci poszło?!
TY: A ch** ! Z wami się nie dogadam!
1: Młoda damo , nie mów tak brzydko .
Postanowiłaś ich obrażać i kiedy oni stracą panowanie nad emocjami , użyjesz swojej tajnej broni.
2: Zabiję cię!
Wtedy pierwszy z ludzi zaczął bronić mnie przed drugim . Wtedy uaktywniłaś swoją moc!
TY:POKEMON! Wybieram ciebie.
Faceci w czerni stanęli dęba.
I wtedy jebłaś jednego i drugiego . Wzięłaś od nich pistolet i z całych sił biegłaś do szpitala. Gdy byłaś koło drzwi budynku , ktoś strzelił ci w plecy. Upadłaś . Poddałaś się a oni ci zabrali do pokoju tortur .
Widziałaś wszystko za mgłą , nie mogłaś się ruszać! Wstrzyknęli ci coś . Zasnęłaś lecz byłaś świadoma i wszystko słyszałaś .
1: To co , trzeba dokonać aborcji .
2: Ewentualnie można wstrzyknąć substancję do mózgu , która spowoduje niepamięć .
Jak to usłyszałaś , mimo iż byłaś uśpiona , ocknęłaś się i próbowałaś zejść z tego na czym leżałaś , ale byłaś przywiązana.
1:Obusdziła się, ale aborcji trzeba dokonać natychmiast!
2:Nie możemy jej uśpić bo umrze.
1:Będzię w pełni świadoma , że zabijamy jej dziecko .
2:Najwyżej , przygotować skalper…
TY: Nie! Nie róbcie ! Nie!
Krzyczałaś na cały głos . Nic ci to nie dało .
W tym samym czasie :
Harry był już po operacji , nic groźnego się mu nie stało .
LOUIS: Dzwonię do niej i nie odbiera . Nie mam jej w szpitalu .
HARRY: Spytaj się kto ją odebrał .
Louis się poszedł spytać .
LOUIS: Modest… zabiją ją !
HARRY: Biegnij tam i ratuje naszą żonę .
Louis pobiegł z płaczem .
LOUIS: Nikt mi nie odbierze miłości !
W tym czasie leżałaś na stole operacyjnym . Ludzi próbowali rozszerzyć ci nogi , ale ty walczyłaś . Miałaś ranę postrzałową . Uległaś . Płakałaś . Usłyszałaś jakieś krzyki z korytarza.
I wtedy wbiegł Louis do sali . Zaczął się bić . Powalił wszystkich , rozplątał cię i wziął na ręce . Płakałaś . Bałaś się że poronisz dziecko .To było teraz dla ciebie najważniejsze .
TY: Louis ! Jestem w ciąży !
LOUIS: Naprawdę ! Tak bardzo cię kocham .
Uciekliście. Po drodze natknęliście się na gang . Rzucili się na Louisa i zaczęli go bić . Wtedy przypadkowa Directioner podeszła i zaczęła bronić Louisa . Wzięłaś komórkę i zadzwoniłaś na 112 . Nagle poczułaś coś ciepłego na nogach . Była to krew . Zaczęłaś płakać i zemdlałaś . Louis sobie poradzi .
W szpitalu lekarze stwierdzili że zapadłaś w śpiączkę i poroniłaś dziecko . Chłopcy się załamali ale najważniejsze dla nich było żyłbyś się obudziła !
LOUIS: Damy sobie rade
HARRY: Tak , będziemy ją codziennie odwiedzać .
PO MIESIĄCU:
Harry śpi , gdy nagle dzwoni telefon o 4 rano . Dzwonił szpital. Przerażony Harry budzi Louisa i odbiera.
HARRY: Tak,słucham.
LEKARZ: Dzwonię z smutnymi wieściami.
HARRY: Co się stało? Coś z [t.i.] ?
LEKARZ: Tak, jest podłączona do urządzenia , które utrzymije ją przy życiu , ale..
HARRY: Ale..?
LEKARZ: Trzeba je odłączyć,bo..
HARRY: Nie, nie pozwalam!
LEKARZ: Bo jej mózg już zmarł i..
HARRY: Nie.. niech pan tego nie mowi!
LEKARZ: Muszę! Ktoś musi odłączyć urządzenie!
HARRY: Zaraz przyjadę!
Wypłakani chłopcy przyjechali czym prędzej do szpitala.
LOUIS: Kto ją odłączy? Ja , ja nie mogę się na to patrzyć.
HARRY: Niech zrobi to lekarz, może nastąpi cud!
LEKARZ: Pożegnajcie się .
Haza podszedł do łóżka na którym leżałaś i mocno przytulił . Łzy leciały mu po policzkach . Nie mógł opanować swoich emocji .
HARRY: Zawsze będziesz w moim sercu.
I pocałował cię ostatni raz. Louis podszedł , przytulił cię , pocałował , wtulił się w Harrego . Nie mógł patrzeć jak umierasz.
LEKARZ: Odłańczam..
Louis zaczął płakać jeszcze bardziej . Jeszcze mocnij wtulał się w Harrego .
LEKARZ: Ogłaszam zgon.
Tomlinson upadł na kolana .
LOUIS: Dlaczego, dlaczego ?
HARRY: To …
LOUIS: To nasza wina. Moja! Nie zdążyłem jej uratować!
Loczek i pasiasty jeszcze przez jakiś czasz czuwali nad twoim zmarłym ciałem.
Po kilku dniach odbył się pogrzeb . Mineło trochę czasu , ale Harry i Lou nie potrafili się uporać z twoją śmiercią. Właśnie leżeli na sofie i oglądali twoje zdjęcia. Nagle wszedł Zayn.
ZAYN: Hej. Czemu wy znowu ryczycie?
LOUIS: Odwal się i wyjdź!
ZAYN: Nie! Dajcie spokój ! Ona nie żyje ! Bierzcie się za kolejną małolate a nie , ubolewacie za jakąś świruską z Polski! My tam nigdy nie pojedziemy .
HARRY: Wypierdalaj stąd i nie wracaj.
ZAYN: Wstawaj , zaraz mamy koncert! Albo..
HARRY: Albo co? Odchodzę z zespołu. Nie będę patrzył się jak wyrywacie kolejne laski!
LOUIS: Sami sobie grajcie ! Nie będziecie nas wykorzystywać ! Dosyć się nacierpieliśmy przez was!
ZAYN: Wasz wybór, One Direction bez takich jak wy będzie lepsze!
LOUIS: Trudno , idź już i nigdy nie wracaj .
I tak Lou i Hazza odeszli z zespołu . Zayn , Liam i Niall przez jakiś czas podbijali listy przebojów ale , gdy fanki się dowiedziały co zrobiły Larremu, porzuciły chłopców.
I tak One Direction przestało istnieć . Liam,Zayn i Niall ustatkowali się . Byli osobnymi piosenkarzami ale nie robili furory w świecie muzyki . Louis i Harry wzieli ślub . Adoptowali dwójkę dzieci i żyją długo i szczęśliwie. Już nigdy nie śpiewali za pieniądze. Nie zapomnieli nigdy ciebie, gdyż to właśnie ty im pokazałaś co znaczy być dobrym człowiekiem .
THE END
Pani Harold
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)